singielkapisze

Kriokomora.

Fatalnie się ze mną dzieje, a miałam takie ambitne plany, że poćwiczę, że pobiegam może(chociaż w taki mróz i smog to chyba niewskazane) Ostatnio mam jakąś taką, nieprzemożną chęć ruchu, ale to dobrze, bo wiosna idzie, więc trzeba się powoli uaktywniać. Zazwyczaj w zimie chodzę jeszcze sobie na kriokomorę, ale za późno poszłam do lekarza i mam dopiero termin na maj. To jest dobre, bo się po tym przez przynajmniej pół roku nie choruje.